Autor: / 19.04.2014 / 16 Comments / , , , , , ,

YASUMI 24k Gold Mask/ moje wrażenia po zabiegu

Sobota rano, dzwoni budzik, piję szybką kawę, łykam pospiesznie niewielkie śniadanie. Godzina 10ta to czas wyznaczony na odwiedzenie jednego z poznańskich miejsc profesjonalnej pielęgnacji twarzy i ciała YASUMI, które powstało z myślą o osobach, które cenią piękny wygląd i dobre samopoczucie; to relaks, wakacje i rytuały, podczas których kosmetolodzy i fizjoterapeuci dbają o ciało, stan ducha i ukojenie zmysłów.

Kilka minut po wskazanej godzinie przekraczam próg gabinetu mieszczącego się w centrum Poznania, przy ul. Libelta 14.  Kolejna kawa, krótka rozmowa w recepcji, kilka szybkich strzałów moim Nikonem i trafiam do pokoju, w którym za moment poddam się zabiegowi YASUMI 24k Gold Mask.
Obsługuje mnie młoda, niezwykle sympatyczna osoba, której imienia niestety nie znam. Podoba mi się fakt, że kładzie olbrzymi nacisk na wywiad, stan mojej skóry, codzienną pielęgnację i potrzeby. A te jak wiadomo są znaczne bowiem moja skóra liczy sobie już 34 wiosny, jest sucha, występują na niej liczne bruzdy i zmarszczki a tendencja do występowania przebarwień jest ogromna. Po wymianie zdań nadchodzi czas na omówienie zaproponowanego zabiegu. Ten jest z kategorii pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, skierowany dla wszelkich typów cery z obszarem przeznaczenia: twarz, szyja, dekolt. Zastosowanie maski z 24karatowym złotem to ukierunkowanie na problemy zmarszczek (w tym mimicznych), opadający owal twarzy, utratę gęstości skóry, przebarwienia, skórę szarą i zmęczoną. Bingo! tego mi przecież trzeba po (na szczęście krótkiej) zimie.

Według zapisów znalezionych w sieci zabieg 24k Gold Mask generuje szereg korzyści - przede wszystkim złoto stymuluje wzrost komórek warstwy rozrodczej skóry, umożliwiając regenerację włókien kolagenowych i elastynowych oraz nie dopuszczając do dalszego spadku jędrności skóry. Wokół złota tworzą się młode komórki, które przyspieszają procesy metaboliczne w skórze. Te właściwości złota wpływają na redukcję zmarszczek i zapobieganie powstawaniu nowych. Dzięki silnym właściwościom antyseptycznym złoto łagodzi stany zapalne skóry. Spowalnia proces powstawania melanogenezy, przez co zapobiega powstawaniu przebarwień i rozświetla skórę. Czyste 24 karatowe złoto używane podczas zabiegu sprzyja także nasyceniu skóry tlenem, usuwa zmęczenie, a także jako ekologicznie czysty materiał jest bez przeszkód przyswajane przez organizm. 
Zabieg rozpoczął się wieloetapowym demakijażem i oczyszczeniem skóry preparatami YASUMI. Kolejnym krokiem w kierunku idealnie czystej i pozbawionej martwego naskórka skóry było złuszczenie z zastosowaniem peelingu kawitacyjnego (po uprzedniej ocenie kosmetologicznej stanu skóry i wyeliminowanie przeciwwskazań). Wykonywany został za pomocą specjalnego urządzenia, nazywanego skin cleaner’em.  Sam zabieg wygląda w ten sposób, że po nałożeniu odpowiedniego środka nawilżającego, kosmetyczka wprowadza na skórę ultradźwięki posługując się odpowiednim urządzeniem, zwanym również szpatułką. Po dokładnym oczyszczeniu przyszedł czas na nałożenie ampułki kwasu hialuronowego (nisko cząsteczkowego, oł jeah moja skóra go kocha!) dla maksymalnego wzmocnienia efektu głębokiego nawilżenia, a po jego dokładnym wchłonięciu na clou czyli złota maskę. W międzyczasie skóra poddana została działaniu liposomów, które to podobno (zawierzam specjalistom) ułatwiają wprowadzanie substancji aktywnych w głąb skóry.

Co prawda oczy miałam przez znaczną część zabiegu zamknięte ale wyobraźnia działała. Złoto zdaje się, że umieszczono było na arkuszach, które następnie  skrawek po skrawku przykładane były do skóry mojej twarzy, przy czym tylko złota warstewka pozostawała na skórze, czego efektem był mniej więcej taki mój wygląd:
Zdjęcie z zabiegu złotej maski YASUMI
zdjęcie: www.poznan.yasumi.pl
Wybaczcie, że nie zamieszczam tu  realnego zdjęcia ale nie miałam serca prosić kosmetyczki by ta w trakcie zabiegu robiła fotki mojej facjaty, a po wtóre, sama byłam na tyle zrelaksowana ciągłym masowaniem mojej twarzy, że przez myśl mi nie przeszło by przerywać ten błogi stan i szczerzyć się do obiektywu ;)
Na zakończenie zabiegu wykonany został ok. 20-minutowy relaksujący masaż, podczas którego złoto zostało całkowicie wprowadzone w skórę. I to była najprzyjemniejsza z chwil. Nie wiem jak Wy ale ja wprost uwielbiam wszelkie uciski i masaże wykonywane na mojej skórze. Dodatkowo relaksowała delikatnie brzmiąca w uszach muzyka rozchodząca się po wszystkich pomieszczeniach oraz piękny zapach stosowanych kremów i mgiełek (liposomy spodobały mi się najbardziej). Po zabiegu wyszłam ze skórą rozświetloną delikatnymi drobinkami złota i niezwykle mocno odżywioną.
Cena 75-minutowego zabiegu do najniższych nie należny i wynosi w aktualnie trwającej promocji 299zł (zamiast 450zł; 3 płatki 24k złota, 57mg), ale całość jest niezwykle przyjemna a efekt zdaje się być naprawdę spektakularny. Całości dopełnia informacja, że efekt głębokiego nawilżenia oraz przeciwdziałania zmarszczkom utrzymuje się aż 28 dni.
To moje wiosenne porządki, póki co na skórze twarzy :]

16 komentarzy:

  1. Zrelaksowałaś się, jednocześnie dostarczając skórze cennych składników odżywczych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamiast relaksować się w kuchni przy pieczeniu mazurków, innych ciast i malowaniu jajek ;) ja postanowiłam odpoczywać w innym miejscu ;) wybieram zdecydowanie tę drugą opcję :]

      Usuń
  2. na bogato, dosłownie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie płaty złota zawsze działają na moją wyobraźnię :) Relaks pełną gębą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie pielęgnacja po królewsku:) Uwielbiam chodzić do kosmetyczki i fryzjera (bo w końcu znalazłam tego jedynego:), wszelkie masaże twarzy, głowy, pleców działają na mnie bardzo relaksująco. Zdarzyło mi sie nawet zasnąć u kosmetyczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. aż mi się błogo zrobiło, jak to czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To złoto działa na moją wyobraźnię :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co nie korzystam z takich zabiegów, ale wiem na bank, że byłabym w siódmym niebie podczas takiego rytuału :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj złota z Ciebie kobieta, złota ;-)
    Takie zabiegi są bardzo fajne, a jak jeszcze jest profesjonalna obsługa, to już super :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski relaks, właśnie takie coś przed świętami, tym świątecznym pośpiechem... Super, aż Ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę takiego zabiegu, ja planuje sie wybrać w najbliższym czasie na mikrodermabrazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja na pierwszy rzut oka myslalam ze na zdjeciu jestes Ty, jakos tak szybko mignełam i juz chcialam pisac ze wygladasz jak Kleopatra .. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydałby mi się taki zabieg. Pięknie ci w złocie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
Thank you for your comment

INSTAGRAM