Autor: / 30.01.2015 / 48 Comments /

Vitapil biotyna + bambus/ podsumowanie kuracji




Mijają ponad dwa miesiące od rozpoczęcia mojej kuracji Vitapil Biotyna + Bambus dlatego przychodzę dziś z kolejnym wpisem, który podsumuje całą akcję. O wszystkim podstawowych parametrach, składzie i sposobie przyjmowania suplementu Vitapil Biotyna + Bambus pisałam już przy okazji poprzedniego wpisu KLIK więc by nie powielać treści zaproszę Was po prostu do kliknięcia odnośnika przekierowującego do odpowiedniej strony.
 


W wielkim skrócie wspomnę tylko, że suplement ten występuje w postaci sporej wielkości tabletki, którą należy przyjąć po posiłku, raz dziennie. Sama na szczęście nie mam problemu z połykaniem pigułek niezależnie od ich wielkości więc dla mnie ten rozmiar to nie kłopot, ponadto wolę to zrobić raz dziennie zamiast kilkakrotnie w ciągu dnia (wtedy z pewnością istniałoby ryzyko, że zapomnę o przyjęciu kolejnej dawki). Opakowanie zawiera cztery blistry co daje łącznie 60 sztuk tabletek przeznaczonych dla przeprowadzenia dwumiesięcznej kuracji. Preparat może być stosowany wspomagająco jako uzupełnienie diety w witaminy i składniki mineralne szczególnie w problemach związanych z kondycją włosów. I to był punkt zapalny do podjęcia decyzji o stosowaniu tego suplementu - problem nadmiernego wypadania włosów, który na przełomie października/listopada osiągnął punkt kulminacyjny. Musiałam podjąć odpowiednie kroki...

Po tych ponad 8 tygodniach mogę śmiało powiedzieć, że to była bardzo dobra decyzja bowiem problem ten zdecydowanie zmniejszył swój rozmiar a ilość wypadających obecnie włosów jest przeze mnie akceptowalna (zaledwie kilka na szczotce podczas czesania czupryny). Dodatkowo (co uwieczniłam na zdjęciach, a przynajmniej starałam się to zrobić KLIK) pojawiło się mnóstwo baby hair co oznacza że pojawił się szybki przyrost nowych włosów a to cieszy mnie niezmiernie. Efekt zadowala mnie na tyle, że postanowiłam kontynuować kurację Vitapil Biotyna + Bambus aż do wiosny. Należy tu przy okazji zaznaczyć, że prócz Vitapil Biotyna + Bambus podjęłam również inne, równie ważne kroki pielęgnacyjne. Przede wszystkim wymieniłam całkowicie pielęgnację włosów i postawiłam na naturalne szampony, odżywki i maski Alterra dostępne w drogerii Rossmann, zrezygnowałam ze stosowania wsuwek przy codziennym związywaniu włosów (nie zupełnie choć staram się unikać; gumki od dawna bez metalowych elementów), zrezygnowałam także z suszarki i kręcenia włosów. To wszystko dało oczekiwany efekt a włosy powróciły do dobrej kondycji. Myślę też o tym by w najbliższym czasie je ciut podciąć co też na pewno pomoże uzyskać ich jeszcze lepszy wygląd.

Czy u Wszystkich Vitapil Biotyna + Bambus zadziała podobnie? Przypuszczam, że nie choć fajnie byłby znaleźć jedno, skuteczne antidotum na bolączki dotyczące wypadania włosów u wszystkich, zarówno u kobiet jak i mężczyzn (choć jak wiadomo u tych drugich najczęściej podłoże jest często zupełnie inne). Trzeba brać bowiem pod uwagę szereg czynników środowiskowych, wewnętrznych i zewnętrznych by z całą stanowczością powiedzieć, czy dany suplement sprawdzi się u tej czy innej osoby. Mój organizm zareagował bardzo dobrze na suplementację Vitapil Biotyna + Bambus, dlatego jak wspomniałam wyżej, zdecyduję się na kontynuacje i póki co zaprzestanę swych poszukiwań. Koszt kuracji jest według mnie niewielki i w zależności od miejsca dwumiesięczną kurację można zakupić za około 30zł (+/-4zł).

48 komentarzy:

  1. też miałam chęć wypróbować ten suplement, ale zdecydowałam się jednak na renovastin, bo jest tańszy i wybrałam już kilka opakowań i jestem zadowolona z niego i raczej w ten powyższy nie zainwestuję, bo nie widzę sensu przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po ile? ile tabletek? i ile trzeba łykać w ciągu dnia? no i jaki skład? :)

      Usuń
    2. 1 w ciągu dnia, 30 tabletek, ja płacę nie całe 20 zł, zależy gdzie się je kupuję, bo do 30 zł chodzą :)
      skład sobie w necie zobacz, bo ja się nie znam, ale włosy zaczęły mi rosnąć, mniej się kruszą, o wypadaniu się nie wypowiem, bo moje nigdy w życiu nie wypadały :D stan cery też się poprawił, paznokcie są również mocne, nie łamią się i wgl :) ale kupiłam je ze względu na myśl o włosach :)

      Usuń
    3. a tu masz 13-16zł/miesiąc ;)
      skład sobie zerknę, czemu nie

      Usuń
    4. no wiem, że różnica jest ok 10 zł, no ale mi ten suplement odpowiada,
      więc po co przepłacać. wolę to co zaoszczędzę wydać na kolorówkę:D

      Usuń
    5. yyyyy ale to Ty przepłacasz ;)
      kupujesz 30 tabletek/1 miesiąc kuracji za 20-30zł
      ja mam Vitapil 60 tabletek/ 2 miesiące czyli na miesiąc 13-16zł
      czy ja czegoś nie rozumiem? :D

      Usuń
    6. aa no chyba, że tak :) ale nie żałuję, bo próbowałam różnych suplementów i po żadnym moje włosy nie były w takim stanie jak są teraz, wtedy jak miałam inne to kupowałam na własną rękę, a teraz to nawet dermatolog mi je polecił :) wybrałam chyba ze 4 opakowania, i muszę kupić bo się skończyły wczoraj :D

      Usuń
    7. Pierwszy suplement diety po ktorym przestaly mi wypadac wlosy ;)

      Usuń
  2. może to by mi pomogło, bo już brak mi sił do moicg włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam problem z nadmiernym wypadaniem włosów i ku mojemu zadowoleniu w ostatnim czasie wszystko wróciło do normy :-) Ale od jakichś pięciu miesięcy wspomagam się różnymi suplementami mającymi za zadanie wzmocnić włosy i pielęgnację też całkowicie zmieniłam. Olej kokosowy, maska z Alterry i łagodny szampon Babydream dla dzieci to moja nowa podstawa :-) A i farbowanie póki co odstawiłam i zastanawiam się co dalej z tym zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy sobie zatem przybić piąteczkę :] Choć ostatnio musiałam w końcu włosy potraktować farbą bo miałam znaczny odrost :> Myslę jednak, że farbowanie 2-3 razy do roku nie jest jakimś strasznym grzechem ;)

      Usuń
  4. Cena faktycznie dość przystępna. Mi kiedyś na wypadanie pomagała Skrzypovita, ale efekty były widoczne podiero po dwóch miesiącach +. Aktualnie stosuję wcierkę z kozieradki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi zachęcająco ;) i cena fajna ;) jk je gdzieś znajdę to spróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ostatnio pomogła wcierka z łopianu, dorobiłam się mega grzywy:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcześniej nie trafiłam na tabletki, które by działały i trochę do tych wszystkich suplementów się zraziłam.
    Ale u ciebie widać fajne efekty (baby hair).
    Ja od dawna nie używam gumek z metalem, niedawno przerzuciłam się na gumki Invisible i na początku nie byłam do nich przekonana, jednak teraz jestem zadowolona.
    Wsuwek nigdy często nie używałam, ale teraz postanowiłam zapuścić grzywkę, a osiągnęła taki stan, że muszę ją spinać, więc pójdą w ruch.
    Cena tego suplementu nie jest przerażająca, więc na pewno się skuszę i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gumki Invisible mam i sama nie wiem co myśleć. Są fajne ale... ja lubię robić mocno ściśnięty kok na czubku głowy i po całodziennym noszeniu niestety bolała mnie skóra głowy tak mocno wiązały włosy. Póki co je odstawiłam i używam zwykłych, czarnych, bezmetalowych gumek :)

      Usuń
  8. Po ciąży mi włosy wypadają dosłownie garściami, chyba łysa będę zaraz:). Biorę jakieś tam suplementy dla mam karmiących, mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u Ciebie to jeszcze insza sprawa :) Ja swoje wypadanie tłumaczę zmiennymi nastrojami... wwnętrznymi i tymi w postaci aury. Temat opanowałam póki co, choć stres wciąż mi towarzyszy :(

      Usuń
  9. Kochana, u mnie wypadanie powodował stres (nawet lekki, ale trwający np. kilka dni pod rząd) i związywanie włosów. Wystarczy, że przez dwa dni chodzę w kitce i od razu mam 100x więcej włosów w zlewie, kiedy czeszę czuprynkę. :/ Wszelkie wcierki i suplementy pomagają, ale najważniejsze to unikać stresu i męczenia cebulek włosów. :) Życzę powodzenia w dalszej walce o zdrowe "cebulaczki"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby to było takie łatwe :( wiem, że codzienna dawka stresu nie pomaga i walczę z tym by nie przejmować się zadaniami i problemami ale to niezwykle trudne. Tobie też zycze powodzenia w walce :)

      Usuń
  10. Coś mi się wydaje, że spróbuje. U mnie to już łyso się robi. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zaczęłam od dopel herz na włosy, po opakowaniu zmieniłam na merz special. Łączę to z ampułkami wcierkami z bioetiki i już prawie 3 miesiące. I widzę poprawę znaczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. merz special jakoś specjalnie mi nie pomógł, pamiętam kilka lat temu zdecydowałam się na kurację
      bez większych efektów

      Usuń
  12. U mnie tez ten vitapil całkiem fajnie się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brałam kiedyś, ale tą poprzednią wersję. Wydaje mi się, że spowodował szybszy wzrost i pojawienie się babyhair.

    OdpowiedzUsuń
  14. Może i ja sobie kupię - o włosy trzeba dbać.

    OdpowiedzUsuń
  15. dziękuję wszystkim za komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę zaopatrzyć się w jakiś dobry suplement :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak mi tak mocno włosy wypadały to zrobiłam sobie badania krwi i bum! TSH za wysokie i stad również problemy z suchą skórą. Leczenie przynosi skutki i już mniej wypadają ale po Vitapil chyba i tak sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie badania hormonalne tez by mi się pewnie przydały...

      Usuń
  18. Ja biorę wyciąg ze skrzypu+inne witaminy i radicalem myłam głowę no i mgiełka tez radicalu do zniszczonych i wypadajacyh.. efekt zauważyłam po miesiącu a teraz jeszcze robię płukankę z kawy... efekt super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak sie robi taka plukanke?i co ona daje?

      Usuń
    2. Chyba chodzi o to, że kofeina pobudza mikrokrążenie skóry głowy :) Taka płukanka działa pielęgnująco i przyciemniająco, wzmacnia włosy i ogranicza ich wypadanie

      Usuń
    3. dokładnie ;) przepisy znajdziesz na sieci, nic trudnego

      Usuń
  19. Wypadanie włosów to też moja zmora. Kompletnie nic mi nie pomaga a robiłam już wiele. Myślę o tym by udać się na badanie hormonów bo mój problem sięga zdecydowanie głębiej i wszelkie wcierki, suplementy i odżywki niestety na mnie nie działają.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzie można zobaczyć skład tych tabletek?

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny efekt z tymi baby hair;) Dobrze też, że zahamowało wypadanie. Pewnie spróbuje u siebie, bo dalej zapuszczam włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od jakiegoś czasu wcieram, oprócz suplementów, skrzyp w skórę głowy - fajnie ją koi a i włosów jakby mniej leci z głowy. Jeśli chodzi o tabletki to u mnie jest głównie cynk z wit. A taki w sumie bardziej na wszystko niż konkretnie na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie wierzę w te wszystkie suplementy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi niestety nie pomogły. Próbowałam już wszystkiego a włosy nadal tracę, nadzieję na ich uratowanie tez :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiam się właśnie nad ich zakupem. Dermatolog powiedziała ze powinnam brać i szukam właśnie opinii, wiadomo każdy włos inaczej zareaguje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używam oleju kokosowego przed umyciem , myje szamponem przeciw wypadaniu włosów i wtedy używam wcierki z bursztynu. Od dziś zaczynam łykać vitapil. Chciałabym jeszcze dołożyć na zmianę wcierki z czarnej rzodkwi, ale nie wiem czy nie za dużo tego wszystkiego będzie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja używam oleju kokosowego przed umyciem , myje szamponem przeciw wypadaniu włosów i wtedy używam wcierki z bursztynu. Od dziś zaczynam łykać vitapil. Chciałabym jeszcze dołożyć na zmianę wcierki z czarnej rzodkwi, ale nie wiem czy nie za dużo tego wszystkiego będzie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy wlosy na calym ciele nie wzmacniaja sie od niego, np. wąsik czy owlosienie na rekach?:P

    OdpowiedzUsuń
  29. chciałam zapytać, ile należyc odczekać po skończeniu zażywania całego opakowania tabletek, aby móc zazywac kolejne opakowanie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Próbowałam Vitapil - trochę pomógł, ale nie było efektu WOW. Teraz chcę spróbować Biotebal lub biotynę Swanson-a

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
Thank you for your comment

INSTAGRAM