Autor: / 06.12.2015 / 42 Comments / , ,

Mac Cosmetics Holiday Collection I Oh, Darling i inne nowości

Pamiętacie jak pokazywałam świąteczną kolekcję Mac Cosmetics Holiday Collection? Jeśli nie możecie nadrobić temat klikając  w ten link. We wpisie obiecałam pokazać jak piękny rozświetlacz In Extra Dimension Skinfinish w odsłonie Oh, Darling prezentuje się na licu co też niniejszą notką czynię



Oh, Darling to tylko jeden z powodów wpisu. Mam jeszcze kilka nowości a dwie z nich wplotłam w treść i zdjęcia. Mowa będzie o pomadce  Ring My Bell z najnowszej kolekcji Dark Desire oraz False Lash Maximizer, który to ma pomóc  w odżywieniu, nawilżeniu i uwydatnieniu rzęs. Innym, bardzo ważnym impulsem jest kampania VIVA GLAM.



Na początek rozprawmy się niekwestionowaną gwiazdą kolekcji świątecznej Mac Cosmetics czyli  z rozświetlaczem In Extra Dimension Skinfinish, który występuje w dwóch odcieniach: Shaft of GoldDeep Bronze oraz Oh, Darling Metallic Gold. Rozświetlacz (cena 130PLN) o konsystencji płynnego pudru z pryzmatycznymi refleksami został zaprojektowany z myślą by rzeźbić i podkreślać rysy twarzy.  Strasznie się cieszę, że mam go w swojej kosmetyczce ponieważ z tego co mi wiadomo rozchodzi się jak świeże bułeczki. Pewnie większość z Was porówna In Extra Dimension Skinfinish do Mary-lou manizer. Wcale mnie to nie dziwi. Efekt na policzku może podobny ale kolor jest tu zdecydowanie inny, bardziej złoty w odróżnieniu od szampańskiego, który odnajdziemy w Thebalm.
 

Oh, Darling to moc złota ukryta w sprasowanym produkcie, który jest mięciutki i aksamitny dzięki czemu w znacznej dawce nabiera się na pędzel. Pozostawia na skórze piękną taflę. Mimo, że na pędzlu widoczne są większe drobiny złota, po naniesieniu na policzki uzyskujemy piękny, jednolity i migoczący efekt. To idealny prezent na nadchodzące święta, w połaszeniu z czerwonymi ustami tworzyć będzie duet doskonały. Wyobrażam go też obie jako uzupełnienie do mojej nadchodzącej, wakacyjnej opalenizny ;)



Produkt podobny do False Lash Maximizer (cena 70PLN) jest pewnie większości z Was znany. Coś bliźniaczego znajdziemy w szeregach L'oreal czy choćby Eveline. Moje doświadczenia z tego typu produktami mającymi za zadanie podkręcić makijaż oka i stylizację rzęs są bardzo różne. W białym opakowaniu MAC Cosmetics ukryto biały, półprzezroczysty "tusz do rzęs" aka  białą bazę. Nie zastyga szybko więc na spokojnie i pomalutku można pracować później z tuszem właściwym (u mnie na zdjęciach Shiseido Full lash volume mascara klik). Dobrze współgra z innymi tuszami i lekko zagęszcza i przedłuża rzęsy. Jeśli dodać do tego fakt, że nie kruszy się i ma odżywiać i nawilżać nasze rzęsy to ja to kupuję i z przyjemnością używam w codziennym makijażu.




Pomadka  Ring My Bell (cena 86PLN) z najnowszej kolekcji Dark Desire to jedna z czterech propozycji (mamy tam jeszcze fioletową pomadkę Boyfriend Stealer, czekoladową Heavy Petting i czarną Black Knight). Wszystkie cztery mają to samo wykończenie - cremesheen. Jaka jest Ring My Bell? Pół transparentna, zdecydowanie o chłodnym odcieniu, dająca efekt mroźnych i lekko rozświetlonych ust - zobaczyć można ją na ustach tutaj. Na pewno to nie jest kolor dla wszystkich odcieni skóry. Sama mam mieszane uczucia bo trochę za bardzo rozbiela mi usta ale może komuś się akurat spodoba :) Wykonałam zdjęcia i szybko zmieniłam kolor na w pełni mój, czyli na jedną z moich ulubionych pomadek "Fanfare" MAC Cosmetics.



A tutaj makijaż z użyciem rozświetlacza Oh, Darling (na policzkach oraz na łuku kupidyna), bazy False Lash Maximizer, pomadki Fanfare oraz z podkładem MAC Studio Waterweight NC20.


na ustach pomadka MAC "Fanfare" wykończenie cremesheen klik

Behind the scenes czyli jak wygląda sesja blogerki kiedy w końcu światło sprzyja :D Słowem jeden, wielki, kosmetyczny rozgardiasz.



---
Przy okazji wspomnę o bardzo ważnej akcji. M•A•C AIDS Fund czołowy, globalny fundator programów walki z HIV/AIDS ma bowiem zaszczyt ogłosić, że kampania VIVA GLAM zebrała 400 milionów dolarów dzięki sprzedaży pomadek i błyszczyków z kolekcji VIVA GLAM. Celem tej kampanii jest pomoc przedstawicielom każdej rasy, grupy wiekowej oraz płci na całym świecie, którzy w jakikolwiek sposób dotknięci są przez HIV i AIDS. Marka świętuje ten sukces poprzez współpracę ze światowymi osobistościami, pracownikami M·A·C oraz lokalnymi organizacjami walczącymi z HIV/AIDS na całym świecie w międzynarodowej inicjatywie angażującej wolontariuszy z 35 rynków. Zatem zachęcam do zakupu i dzielenia się czerwoną szminką na ustach a następnie selfie na Instagram z hashtagami #MACAidsFund klik lub #pozytywni klik.

42 komentarze:

  1. Ten rozswietlacz Oh Darling widzialam juz u paru dziewczyn, piekny daje efekt! :) Az sprawdze, czy u mnie jest, czy juz zostal wykupiony... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że rozchodzi się/ rozchodził się jak świeżę bułeczki :)
      w sklepie online jest wyprzedany ale jak sprawa wygląda stacjonarnie? tego niestety nie wiem

      Usuń
  2. Nie miałam okazji używać,ale dobrze wiedzieć jakie daje efekty;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fanfare prezentuje się u Ciebie kapitalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ją lubię :) niebawem czeka mnie akcja BACK2MAC więc chyba sobie ją wezmę bo aktualna mi się już kończy :>

      Usuń
  4. Jak czytałam pierwsze słowa opisu to pomyślałam, że nie może się on dobrze prezentować. U Ciebie na policzkach wygląda jednak rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozświelacz mi się oczywiście podoba, ale pewnie z dostępnoscią u mnie już krucho, a bić się o niego nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny zestaw! Chciałabym wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe czy jest jeszcze gdzieś do dostania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. online niestety wyprzedany ale jak sprawa wygląda stacjonarnie? tego niestety nie wiem

      Usuń
  8. Rozświetlacz jest prawdziwą gwiazdą tej kolekcji! Jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest :) ja myślę, że nie dość że dużo tu błyskotki to jeszcze te tłoczenia
      myślę, że nas kobietki takie ciekawe tłoczenia też mocno chwytają za serducha :> i nie potrafimy przejść obojętnie obok takiego cacuszka

      Usuń
  9. Przepiękny rozświetlacz :) A pomadka Ring My Bell rzeczywiście jest dość mało twarzowa...taka wymywająca ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mało, mało niestety ;) dlatego szybko "przeskoczyłam" na coś co bardzo lubię czyli na Fanfare
      ta pomadka nie dość że ma piękny kolor to jest barrdzo kremowa i świetnie się nosi

      Usuń
  10. Piękny efekt! :)
    Zapraszam na nowy post i zachęcam do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem jest zbyt złoty, ale opakowanie wygląda rewelacyjnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Mary-lou manizer lubisz? on z kolei jest bardziej szampański :)

      Usuń
  12. Strasznie mi się spodobał ten rozświetlacz jak byłam w salonie MAC, ale tam już był wyprzedany, na stronie internetowej podobnie. Strasznie żałuję, że nie było dane mi go zdobyć, ale od pewnego czasu mam u siebie rozświetlacz z Becci i on również skradł moje serce, więc nie powinnam go na razie zdradzać z innymi ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że te rozświetlacze z kolekcji świątecznej były bardzo pożądane :)
      a z Becca który dokładnie masz? od dawna mam chrapkę na róże w musie od Becca :)

      Usuń
    2. Shimmering Skin Perfector Pressed w odcieniu Champagne Pop ^^ cuuudo!

      Usuń
  13. Niestety nie moja gama kolorystyczna :(

    OdpowiedzUsuń
  14. a mi się podoba a szminka maca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakim pędzelkiem nakładasz? Co to za pędzelek ze zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to akurat jest Hakuro H22 ale nakładam wszelkimi do różu czy bronzera ;)

      Usuń
  16. co to duzo mówić, piękny! mi uciekła z przed nosa.. żałuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że te rozświetlacze z kolekcji świątecznej były bardzo pożądane :) więc szybko znikały z półek

      Usuń
  17. False Lash Maximizer wygląda bardzo naturalnie :) Znam podwójny tusz Double Extension Beauty Tubes Loreal. To według mnie najgorszy z produktów do rzęs jakie kiedykolwiek kupiłam (skusiłam się promocją w Rossmanie). Wadą tego tuszu jest właśnie ta biała baza, która strasznie mi skleja rzęsy i wszystko wygląda koszmarnie. Okropieństwo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam False Lash Superstar i nie narzekam choć nie jest to jakiś szczególnie wybitny tusz ;) tej czerwonej wersji niestety nie znam ale przypuszczam, że baza jest we wszystkich odmianach ta sama ;)

      Usuń
  18. Świetny wpis. Czyta się bajecznie i te zdjęcia. Produkty <3 szczególnie rozświetlacz :)
    obserwuję :)
    The Style Researcher

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piękne opakowania! Rozświetlacz wygląda na delikatny, chętnie bym się na niego skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozświetlacz uwielbiam, Mikołaj przyniósł mi wczoraj wersję złotą Shaft of Gold- użytkowo bardzo przyjemna, ale już nie tak uniwersalna jak Oh, Darling. I jak zawsze- we wszystkim bardzo Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wyglądasz z takim rozświetleniem :)).

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie rozświetlenie imponujące :)
    I rzeczywiście pięknie wygląda:) kusisz Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna jest ta kolekcja :) rozświetlacz ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudownie się błyszczy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny! Szkoda, że nie do dostania :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
Thank you for your comment

INSTAGRAM