Autor: / 03.01.2016 / 35 Comments / , ,

Shiseido/ The Makeup Bronzer Oil - Free

Bronzer to jeden z moich ulubionych kosmetyków kolorowych dlatego w swojej kosmetyczce posiadam ich całkiem sporą gromadkę klik. Opasłe zbiory nie przeszkadzają mi zupełnie w tym by sięgać po nowości



Według producenta nie zawierający oleju puder brązujący Shiseido The Makeup Bronzer Oil - Free nadaje twarzy promiennego opalonego wyglądu. Skóra otrzymuje wygląd naturalnej gładkości o delikatnym blasku. Nadzwyczajnie przejrzysty kolor nałożony nawet w kilku warstwach nie tworzy efektu maski lecz daje efekt naturalnej opalenizny, który utrzymuje się nawet po upływie kilku godzin, nie blaknąc ani nie tworząc tłustego filmu. 

Puder brązujący Shiseido The Makeup Bronzer Oil - Free  (165zł/ 12g) dostępny jest w 3 odcieniach przy czym sama posiadam ten pośredni oznaczony numerem 2 czyli medium naturel. Puder zapakowano w eleganckim, zgrabnym pudełeczku z lusterkiem i dodano wygodny pędzelek do nakładania i rozcierania produktu. Sam puder jest delikatny i aksamitny, drobniutko zmielony i mocno sprasowany dlatego podczas aplikacji nie pyli się.




Jak już wspomniałam, posiadam kolor medium naturel 02. W opakowaniu może wydawać się nieco ciemny i pomarańczowy. Po nałożeniu na skórę nie ma mowy o pomarańczowych tonach. Jest to chłodny, naturalny brąz z satynowym wykończeniem. Uważam, że jest to świetny kosmetyk zarówno do konturowania twarzy jak i do jej ocieplenia (uzyskania skóry muśniętej słońcem). Łatwo rozprowadza się na twarzy, długo się utrzymuje, jest lekki i ma bardzo ładny kolor. Najczęściej używam go z moim ukochanym podkładem Shiseido Future Solution LX  Total Radiance Foundation klik. Efekt jest niesamowity - to subtelny brąz na twarzy, wystarczy odrobina by stworzyć piękny makijaż. Można stopniować, od subtelnego do mocniejszego akcentu choć ciężko nim zrobić sobie krzywdę. Cudo!



Na buzi prócz  Shiseido The Makeup Bronzer Oil - Free w odcieniu  medium naturel 02 mam podkład Shiseido Future Solution LX  Total Radiance Foundation w odcieniu I20 natural light ivory, pomadkę Shiseido Carrera z numerem BE301 klik, brwi Shiseido Eyebrow Styling Compact BR602 i tusz do rzęs Shiseido Full lash volume mascara  klik.



35 komentarzy:

  1. ładnie wygląda na buzi ! :) ależ Ty masz cudowną cerę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest bez wad ;) a jeszcze ciągnie mnie do dużych rozdzielczości ostatnio :D

      Usuń
  2. piękny !!!!!!!! piękna Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o boziu, tutaj też czekolada... chcesz mnie wykończyć! :D
    usta mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od paczenia nie utyjesz :D

      Usuń
    2. ale topi się moja silna wola :D

      Usuń
    3. a tu dopiero trzeciego stycznia mamy :D

      Usuń
    4. ja tam nie czekałam do pierwszego, zaczęłam 26 grudnia, więc brawa dla mnie za niezjedzenie świątecznego ciasta! :D

      Usuń
    5. no ja sobie właśnie na święta przyzwoliłam na więcej
      trwa to po dziś dzień :D

      Usuń
    6. uhh, zazdroszczę. ale z drugiej strony jest mnie mniej o prawie trzy kilo. a to rzmi lepiej niż objadanie się :D

      Usuń
    7. ja to juz nawet cieszę się, że te święta się skończyły ;D

      Usuń
  4. Piekny delikatny efekt na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie. Wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo delikatny, kuszące, minimalistyczne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przesliczny róż! Rzeczywiście daje efekt cery lekko muśniętej słońcem :) Dyskrerny i elegancki :)
    Bardzo lubię kolorówkę Shiseido i cieszę się, że coraz więcej dziewczyn pisze o niej na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo lubię kolorówkę Shiseido i co rusz znajduję jakiegoś nowego ulubieńca :)

      Usuń
  8. Dla mnie chyba jest odrobinę za ciepły...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny efekt! Nie zwróciłam uwagi na niego wczesniej. Ciekawe jak sprawdzilby sie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już samo opakowanie zachęca do posiadania go. Piękny, delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem na etapie poszukiwań nowego brązera i właściwie najbardziej kusi mnie właśnie ten Shiseido.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie z uwagi na jaśniejszą skórę zwróciłaś uwagę na numer 01? :)

      Usuń
  12. Kasiu, stosujesz jeszcze odżywkę do rzęs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. max 2-3 razy w tygodniu :) aktualnie mam czas wypadania rzęs stąd te prześwity

      Usuń
  13. Całkiem przyzwoicie wygląda, choć mógłby mieć chłodniejszy kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak szczerze mówiąc nie za bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na poliku, w opakowaniu, czy tu i tu? ;)

      Usuń
  15. Ja się boje brązerów ;)
    Zapraszam na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na twarzy wygląda bardzo ładnie i naturalnie. Ja też mam słabość do bronzerów - testuję teraz kultowy Bahama Mama z theBalm, jest mocno napigmentowany i nim zdecydowanie można sobie zrobić krzywdę jak się przesadzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bahama Mama z theBalm to akurat nie miałam ale ładniutki jest :)

      Usuń
  17. dziękuję wszystkim za komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście świetny kolor i odcień tego bronzera! Koniecznie muszę zwrócić na niego uwagę będąc w perfumerii :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie korzystam z bronzerów... może powinnam ale jakoś tak się ich boję... :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również uwielbiam bronzery!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam róże Shiseido, wierzę, że i bronzer sprawdził by się u mnie wyśmienicie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowny, ale ja zawsze troszkę się boje, że bronzer nie dodaje świeżości buzi(nie wiem jak to lepiej opisać), chociaż podoba mi się u innych - nie wiem czy ja bym tak umiała ładnie nałożyć. Sama używam różu Butterfly i jakiegoś rozświetlacza - ulubiony look wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
Thank you for your comment

INSTAGRAM