Autor: / 21.02.2016 / 64 Comments / , , , , , , , ,

Nowości pielęgnacyjne


Czyli przegląd nowości z ostatnich miesięcy zdaje się, że od grudniowych świąt po ostatni tydzień. Część z przedstawionych produktów mam już w użyciu ale pokazuję z uwagi na to, że nie gościły jeszcze na łamach bloga

Olejek pielęgnacyjny do twarzy do cery suchej Santal Face Treatment Oil 100% czystych ekstraktów roślinnych klik Clarins to prezent gwiazdkowy. Zbiera tak wiele pozytywnych opinii, niezależnie od wersji klik że byłam go niezmiernie ciekawa. Dlatego gdy skończyłam pielęgnację Orgins klik szybciutko po niego sięgnęłam. Pierwsze próby są bardzo udane i z pewnością się polubimy. Niemniej na głębsze analizy i recenzje przyjdzie czas. Znajdziecie go między innymi w sklepie internetowym Clarins w wariacie jak mój, a także dla skór tłustych i odwodnionych.


Maseczek Glamglow, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, a już na pewno osobom które mocno tkwią w blogosferze. Sama je uwielbiam, zwłaszcza turkusową wersję czyli Thirstymud Hydrating Treatment klik. Tym razem zupełna nowość. Pomarańczowa kuracja rozświetlająca Glamglow Flashmud Brightening Treatmen.

Jajeczko do ust Eos mam już dłuższy czas i niestety nie zachwycam się nim tak jakbym sądziła czytając liczne recenzje. O ile nawilżenie jest znaczne tak słodki posmak wersji czerwonej skutecznie psuje mi przyjemność stosowania. Wciąż czuję ten smak co jest irytujące. Na pewno nie kupię ponownie.


Kolejny olejek. Tym razem spod skrzydeł marki Smashbox. Olejek-baza Photo Finish Primer Oil jest pierwszą bazą o specjalnej formule wzbogaconej luksusowymi olejkami dla stworzenia efektu wyjątkowego glow w świetle aparatu. Produkt został skomponowany z 15 drogocennych olejków i dodatkowo wzbogacony peptydami, by głęboko odżywić, zregenerować i nawilżyć skórę. Miło się zaskoczyłam spoglądając na skład. Spodziewałam się bowiem, że baza zbudowana została na silikonach a tymczasem przemiła niespodzianka w postaci całego pakietu olejków. Super!

Wpadło mi też kilka kosmetyków pielęgnacyjnych Yves Rocher. Mam tu żel pod prysznic liście werbeny, olejek pod prysznic, piling z pestkami moreli, szampon i odżywcze mleczko do ciała z wyciągiem z owsa.


Starskin współpracował z wybitnymi dermatologami, kosmetyczkami i wizażystami w opracowaniu wzoru kosmetyków do pielęgnacji odpowiedzialnych za sukces idealnej skóry u gwiazd filmowych. Rezultatem tej współpracy są innowacyjne technologie kosmetyczne i ekskluzywne receptury, pozwalające skórze uzyskać luksusowy wygląd gwiazdy filmowej w domowym zaciszu. Myślę, że za 40zł za maseczkę to ja będę mocno świecić niczym gwiazda, innej opcji nie przyjmuję do wiadomości;) Maski do dostania w Douglas.pl


Sisleÿa Integral Anti-Age to prawdziwa perła w mojej pielęgnacji. To innowacyjny produkt zwalczający w spektakularny sposób oznaki starzenia się skóry w trzech wymiarach - behawioralnym (?), genetycznym oraz środowiskowym. Formuła kremu zawiera wysoce aktywne składniki stymulujące - ekstrakt korzenia ratanii i ekstrakt z przywrotnika oraz składniki regenerujące i restrukturyzujące - kwas urolowy, witaminy, minerały, mikroelementy, aminokwasy, peptydowy ekstrakt z soi, wyciąg z liści wierzby białej, tokoferole pochodzenia naturalnego i adenozyna. Trzy nowe składniki, wyciąg z lindery, ekstrakt z albicji jedwabistej oraz kompleks protein sojowych i protein z drożdży, wpływają na trzy kluczowe procesy cyklu życiowego komórek: rytm dobowy, energię i długość życia komórek. Rezultatem ma być spektakularne spłycenie zmarszczek, gładka i sprężysta skóra oraz promienna i intensywnie nawilżona cera. Produkt do kupienia od lutego a ja zabieram się za intensywne stosowanie, w końcu latka lecą.


Od moich blogowych psiapsiółek - Weroniki klik i Madzi klik dostałam kilka prezentów. Zresztą nie tylko ja bo i Bigosowi się coś skapnęło. Dzięki dziewczyny za miłe prezenty. Mamy tu bardzo fajne masełko pielęgnacyjne Organique do skórek i paznokci oraz balsam do ciała Bath&Body Works, które bardzo dobrze znam. Dziękuję raz jeszcze i buziaki.


Trochę pielęgnacji Organique, czyli melonowa maska do twarzy i z tą samą nutą owocową ujędrniający mus do ciała.Swoją drogą marka mocno ostatnio ucichła w polskiej blogosferze. Szkoda, życzyłabym sobie by o tak świetnej marce było głośno cały czas.



I prawdziwe rarytasy, które od kilku dni koją moją skórę twarzy, która szaleje po wakacyjnych wojażach. Zupełna nowość marki Clarins. Pielęgnacja oparta na ekstraktach roślinnych i najnowszych przełomowych osiągnięciach w dziedzinie badań botanicznych, która wyraźnie zmniejsza pierwsze oznaki starzenia się skóry. Przywraca blask i nawilża, pozwalając jej zachować młodszy wygląd na dłużej. W kremach na dzień i na noc marki Clarins, wykorzystano właściwości przeciwstarzeniowe kapsułek zawierających ekstrakt z dzikiego ostu, by zwalczać pierwsze oznaki starzenia się skóry. Kremy są lekkie, szybko się wchłaniają i koją skórę. A zapach? Cudo! Różowa wersja na dzień klik to świeżość a niebieska na noc klik to z kolei lekki, wiosenny bez i konwalie.Jestem zakochana i na pewno za jakiś czas napiszę o nich osobną notkę, zasługuję na to!


I to tyle :) Koniecznie napiszcie czy znacie coś z powyższych i jakie macie doświadczenia.

64 komentarze:

  1. o tym ostatnim kremie zdaje sie maxineczka mowila na yt ciekawa jestem twojej opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam że była niebieski ale czy to na pewno ten sam?

      Usuń
  2. Też niedawno kupiłam ten mus organique, bardzo podoba mi się zapach tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki delikates melonowy :) bardzo lubię aromaty zamknięte w produktach Orqanique

      Usuń
  3. na opinie o kremach clarins będę czekała!
    masełko do skórek z organique bardzo lubię, ale mój wrodzony leń wygrywa i gdybym codziennie go używała, to było by coś cudownego :D
    i jak Ci się spisuje ta maska od organique??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clarins zapowiada się świetnie, zresztą zawsze mi się sprawdza więc przypuszczam, że i tym razem się nie zawiodę :] Myślałam, że jeśli chodzi o paznokcie i wszystko co z nimi związane to masz bzika i takie masełko schodzi jak woda :D zawiodłam się na Tobie leniu :P

      Maska Organique to zupełna nowość więc jeszcze nie miałam okazji stosować :> dam znać jak to się wydarzy :)

      Usuń
    2. oczywiście, że mam paznokciowego bzika, ale to nie znaczy, że nie mam lenia :D staram się go poskromić, ale idzie mi to opornie ;)

      Usuń
    3. leń dopada każdego z nas :D

      Usuń
  4. Bardzo lubię kremy Clarins oraz serię Multi Active, kosmetyki Yves Rocher i Organique także:) Świetne nowości Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troszkę się tego uzbierało :)
      Z pielęgnacji Clarins znam dotychczas sera do twarzy i kremy: HydraQuench który jest moim ulubieńcem oraz Daily Energizer :)

      Usuń
    2. Kasiu, ja właśnie dziś kupiłam sobie olejek, ale ten z Lotusem;) na otwarcie jednak czekam, bo zapasy...
      Daily Energiser też mam w kolejce;) - krem i tonik;)

      Usuń
    3. Ach Daily Energiser to już kolejne, nie wiem które... opakowanie:) uwielbiam go:)

      Usuń
  5. Krem o zapachu konwalii i bzu - muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapachy są cudowne :) polecam wypróbować

      Usuń
  6. U mnie tam było baardzo dużo o Organique. Nawet nie wszystko jeszcze opisałam, ale fakt ogolnie na blogach niewiele tego uświadczysz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale sama przyznasz, że kiedyś była cała fala Organique na blogach?

      Usuń
    2. Ja bym właśnie powiedziała, że niebardzo ;) zawsze miałam wrażenie, że głównie u mnie jest o nich;) nawet jak szukałam jakiś opinii to ciężko było znaleźć bo oczywiście mam na myśli recenzje, a nie same opisy produktów;)

      Usuń
    3. była, była fala na pewno :) mam nadzieję, że temat powróci na liczniejszej grupie bo myślę, że warto propagować tak świetne produkty :)

      Usuń
    4. Coś tam było jak był projekt przyjaciółki organique;) A jednak zamówiłam Diora! Widzisz jaka ja jestem?!:D

      Usuń
    5. widzę :D czułam, że długo nie wytrzymasz :D

      Usuń
  7. Jak Ty kusisz! :) Same moje ulubione marki, YR trochę mniej ostatnio ale Clarins'a, Sisley i Organique uwielbiam ponad wszystko <3 Twój post spowodował przyrost mojej chciejlisty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też mniej YR ale do pielęgnacji powracam
      natomiast zupełnie porzuciłam kolorówke :)

      Usuń
  8. Maseczki Starskin to pieniądze wyrzucone w błoto ;) Nie robią nic na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups, mam nadzieję że będę bardziej zadowolona ;)

      Usuń
  9. Kocham pielęgnację Clarinsa, jak tylko skończę obecne kremy na pewno się na coś rzucę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to możemy sobie przybić piąteczkę :)
      uwielbiam ich sera, krem HydraQuench i maleństwo do ust Baume levres reparateur :)

      Usuń
  10. Niestety nie używałam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkty Organique bardzo lubię i u mnie na blogu goszczą dość często, ale faktycznie ostatnio o firmie mniej się słyszy w blogosferze. Tej serii kosmetyków z melonem jeszcze nie miałam, ale z pewnością wypróbuję. Ciekawi mnie też ich masełko do skórek, bo moje Burt's Bees zaczęło dziwnie pachnieć - to chyba znak, że czas je wymienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burt's Bees to chyba nie słyną z fajnych zapachów
      kiedyś, w Berlinie pomacałam testery i jakoś mnie to wszystko nie zachwyciło
      wiem,że często naturalne kosmetyki nie pachną tak jakbyśmy chcieli czy jak sobie wyobraziliśmy ale jednak spodziewałam się czegoś przyjemniejszego ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam Clarins więc z niecierpliwością czekam na recenzję :). Uwielbiam ta maseczkę do twarzy z Organique, aż mam ochotę ją zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  13. tyle dobroci, mus z orgnaique musi być fantastyczny, przynajmniej mnie do tej pory ich masła, musy nie zawiodły :) olejek z clarins za mną chodzi i jestem ciekawa olejku pod prysznic YR, bo przeczytałam kilka pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne kosmetyki! Kiedyś używałam tej serii Multi-Active Clarinsa i bardzo dobrze ją wspominam. Ta nowa odsłona niezwykle mnie zainteresowała i całkiem możliwe, że niedługo się spotkamy :-)
    Kiedyś chciałam kupić ten olejek do twarzy, do cery tłustej. Niestety jego zapach skutecznie mnie zniechęcił - moja druga połówka ma bardzo wrażliwy nos i nie znosi takich zapachów ;-)
    Organique z powodzeniem gości w mojej pielęgnacji. Uwielbiam ich masła do ciała! Świetna jest też maseczka, po szamponie oczekiwałam więcej... Za to moje włosy bardzo lubią szampony Yves Rocher :-) Olejkowa baza ze Smashbox prezentuje się super interesująco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek do twarzy od Clarins? Moja wersja do skóry suchej to taka mieszanka ziół, rozmarynu? i może trawy cytrynowej, choć tej ostatniej tylko odrobinkę:) Cos podobnego ma wersja do skóry tłustej? Według mnie jest ziołowo i przyjemnie ale wiadomo każdemu podoba się coś innego :)

      Smashbox mnie miło zaskoczył bo spodziewałam się masy silikonów a tu prosze :] można!? można!

      Usuń
  15. Bardzo lubię kosmetyki marki GlamGlow. Tej maski akurat mam tylko miniaturkę, ale świetnie się u mnie sprawdza i na pewno jak tylko znajdę ją w jakiejś korzystnej promocji, to kupię pełnowymiarowe opakowanie :) Na olejek z Clarinsa też mam zamiar się skusić, tylko waham się nad tym, którą z tych 3 dostępnych wersji wybrać :) Primer ze Smashboxa skusił mnie po recenzji zmalowanej, a ten różowy krem Clarins dopiero co w ostatnim wpisie polecała StylOly, więc jak tylko będę na zakupach, to na pewno się na wszystko skuszę, bo jak na razie, to korzystam głównie z rosyjskiej pielęgnacji Bania Agafii, bo wychodziło taniej, a akurat miałam brak gotówki :D A co do BBW, to też ostatnio się tam obkupiłam na promocjach/wyprzedażach. Z Organique mam tylko enzymatyczny peeling ziołowy i nic więcej na razie mnie nie skusiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która maseczka GlamGlow tak Ci przypadła do gustu? ja lubię zapach i działanie wersji turkusowej Thirstymud Hydrating Treatment <3 Ale inne też są przyjemne w działaniu, po prostu ta turkusowa tkwi mi w głowie głównie z uwagi na cudownie słodki zapach :) Jak Ci się sprawuje baza Smashboxa?

      Usuń
    2. ja mam miniaturki wszystkich - koleżanka mi z zagranicy przywiozła taki zestaw :) najczęściej używam czarnej, niebieskiej i białej. zieloną i pomarańczową używam dużo mniej :)

      Usuń
    3. a bazy jeszcze nie kusiłam, napisałam, że mnie skusiła dopiero :)

      Usuń
  16. Kosmetyki Clarins mocno mnie interesują ostatnimi czasy. Będę czekać na Twoją opinię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą opinie :* jak tylko przetestuję solidnie

      Usuń
  17. Olejek z Clarins mnie zainteresował, zaraz zajrzę na skład, czy byłby dla mnie odpowiedni. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zerknij :) bo zbiera bardzo dobre opinie

      Usuń
  18. Dużo fajnych kosmetyków. Bardzo lubię pielęgnacje marki Clarins :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. W masce GlamGlow jestem zakochana - nie dość że ma najsłodszy zapach świezych malin to jeszcze ładnie rozjaśnia skórę ale musisz ją stosować trzy - cztery dni pod rząd aby zobaczyć rezultat. Nowa formuła kremów od Clarins też jest wspaniała - zero fimu na buźce - wszystko cudownie się wchłania i wygładza buźkę. To z pewnością będzie hit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię zapach wersji turkusowej Thirstymud Hydrating Treatment <3
      karmelki i orzechy!

      Usuń
  20. Z chęcią przeczytam więcej o olejku Clarinsa, zapowiada się ciekawie. Do tej pory olejki niekoniecznie często gościły w pielęgnacji mojej twarzy. Po jajeczko Eos z pewnością sięgać nie będę, nawilżenie nie jest jakieś ponadprzeciętne, słodkie smaki dość irytujące, a cena jak na balsam do ust zabójcza :D Zainteresowała mnie również baza Smashboxa, bardzo lubię tę firmę i mam kilka produktów jednak ten do tej pory omijałam, ze względu na wątpliwości co do jego skuteczności na skórze mieszanej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie nie wyobrażam pielęgnacji wieczornej bez olejku. Lubię i te z wyższej półki cenowej np. Estée Lauder ale też mam kilka ulubieńców z Biochemii Urody :) Eos po raz pierwszy i ostatni u mnie ;) no chyba że skuszę się na inną, niesłodką wersję

      Usuń
  21. Muszę w końcu się skusić na coś z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię pielęgnację Clarins. Krem z serii Hydra Quench jest jednym z moich ulubieńców, mimo że teoretycznie nie jest przeznaczony do mojego typu skóry. A na olejek się czaję, tylko nie wiem który wybrać:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybór jest ale chyba nie tak trudny? odwodniona, sucha albo tłusta ;)

      Usuń
  23. Masełko do skórek z Organique mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  24. nie wszytkie eos-y sa slodkie. Niestety nie ma tego w opisie, nie wiadomo, ktora kupic. Ja mialam rozowa (chyba truskawka) i niebieska (jagoda) i nie byly slodkie. Natomiast zielona (mietowa) jest obrzydliwie slodka. Teraz ciagle ich uzywam, tylko po prostu kupuje te ktore mi 'smakuja'
    pozdrawiam
    marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam o tym :) miałam zielonego Eosa ale mięty na ustach nie lubię i wiedziałam, że szybko powędruje dalej ;) zerknę na truskawkę i jagodę zatem, dzięki za cynk

      Usuń
  25. Po Twoim poście chyba powrócę do Clarins, kiedyś używałam i bardzo lubiłam a jakoś ostatni nie było mi po drodze.. Próbowałaś Yonelle? Skradły moje serce i używam namiętnie wszystkiego co mają w ofercie.
    Jak się sprawuje Sisleya? Po kilku wtopach m.in. La Mer i HR Prodigy, które nie polubiły się z moją skóra ani nie dały spektakularnych efektów niechętnie patrzę na kremy powyżej tysiąca złotych.. Jak oceniasz, czy ten jest wart?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej :) Yonelle znam z masek Nanodyskowych, które bardzo lubię. Miałam też okazję poznać linię Biofusion. O ile krem pod oczy polubiłam choć skończył mi się w tempie wręcz ekspresowych tak mam problem z kremem naprawczym 3C. Teoretycznie jest na dzień i na noc ale w tym pierwszym zastosowaniu trochę kuleje bo jest dość bogaty i wchłania się w moją suchą! skórę dość długo. Nocą natomiast mam wrażenie lepkości. No sama nie wiem. W kolejce mam serum z witaminą C ale zamierzam je dopiero wypróbować :) Co szczególnie polecasz?

      Sisleya mam od niedawna i nawet nie otwierałam :> Aktualnie skupiłam się na Clarins a nie lubię mieć pootwieranych kremów do twarzy. Raczej kończe jeden, zaczynam kolejny :)

      Usuń
  26. Konwalia i bez? Jestem kupiona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a powąchaj tylko! przepadniesz na pewno :]

      Usuń
  27. Piękne zdjęcia, aż nie mogę się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja z Organique uwielbiam peelingi cukrowe, masło shea jest też zacne, magnolia pięknie pachnie, lubię też ich kule do kąpieli, ale niestety w nowym lokum nie mam wanny:(
    Z ich pielęgnacji znam tylko peeling enzymatyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od jakiegoś czasu mam ochotę na ten krem na noc Clarinsa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz
Thank you for your comment

INSTAGRAM